piątek, 14 lutego 2020

BŁOGOSŁAWIONY LUDWIKU

Kiedyś, biegałeś po żareckiej ziemi,
nasz stary kościół był Twoją przystanią.
Tu na kolanach swą Miłość spotkałeś
i tej Miłości wierny pozostałeś.

Poszedłeś potem z pokorą, by służyć,
tym, których Bóg na drodze Twej postawi,
rozdawać wiarę, nadzieję i miłość
by od zagłady, od zła świat wybawić.

I kiedy strasznej wojny noc nadeszła,
pod skrzydła jak orzeł, chowałeś pisklęta.
A gdy okupant, w drzwiach kościoła stanął,
zdążyłeś spożyć... Hostię przełamaną.

Razem z Chrystusem wziąłeś krzyż w ramiona
by resztki wiary od śmierci ocalić,
by świat nie zwątpił w miłość i nadzieję,
gdy zło okrutne, w oczy mu się śmieje.

Zabrali Ciebie do piekła na ziemi
tam gdzie cierpienie, ból i przerażenie.
Zdjęli sutannę i pasiak włożyli .
Za wiarę i miłość, okrutnie pobili .

Biegałeś kiedyś po żareckiej ziemi,
dziś Twą przystanią niebiańskie komnaty ,
bo tej Miłości którą tu spotkałeś
w cierpieniu, do końca wierny pozostałeś.

Prosimy Ciebie nasz Ludwiku drogi
spoglądaj z góry na swoich rodaków
i pomóż zrozumieć, że Miłość jest z nami
boś błogosławiony, między aniołami.

2 komentarze: